Upiór w operze: Ponadczasowe arcydzieło u progu 40. rocznicy
Od premiery w 1986 roku w ówczesnym Her Majesty’s Theatre Upiór w operze Andrew Lloyda Webbera stał się jednym z najbardziej kultowych musicali w historii teatru. Od czterech dekad zachwyca publiczność niezapomnianą muzyką, gotyckim romansem oraz przejmującą historią miłości, obsesji i tęsknoty.
Musical stworzył kompozytor Andrew Lloyd Webber, teksty piosenek napisał Charles Hart, a inspiracją była powieść Gastona Leroux. Dzieło to stało się czymś znacznie więcej niż produkcją sceniczną – stało się fenomenem kulturowym.
To, co czyni Upiora tak wyjątkowym, polega na tym, że nie chodzi w nim wyłącznie o widowisko.
Pod wspaniałym żyrandolem, imponującym gmachem opery i niezapomnianą muzyką kryje się głęboko ludzka historia o samotności, pięknie, akceptacji i pragnieniu bycia kochanym. Jeśli macie równie wielką obsesję na punkcie historii Upiora, gorąco polecam odwiedzić Operę Paryską, gdzie rozgrywa się akcja oryginalnej powieści.
Emocje są tym większe, że West End przygotowuje się do obchodów 40. rocznicy spektaklu z wyjątkową obsadą.
Broadwayowska gwiazda Jordan Donica wcieli się w Upiora, Beatrice Penny-Touré zagra Christine Daaé, a Rhys Whitfield Raoula.
Jedną z najciekawszych wiadomości jest powrót Sierry Boggess, tym razem jednak w zupełnie nowej roli.
Po tym, jak stała się jedną z najbardziej uwielbianych odtwórczyń Christine swojego pokolenia – między innymi dzięki niezapomnianemu występowi podczas koncertu z okazji 25. rocznicy w Royal Albert Hall oraz roli w Love Never Dies – Sierra wraca do świata Upiora jako olśniewająca diva operowa Carlotta Giudicelli.
To szczególnie interesujące, ponieważ aktorki, które wcześniej grały Christine, później często przechodzą do roli Madame Giry. Sierra natomiast zagra Carlottę. Najwyraźniej wkracza w swoją erę divy, a fani – czy raczej PHANi – są zachwyceni.
W tej obsadzie jest coś niezwykle poetyckiego.
Sierra niegdyś znajdowała się w samym centrum historii Christine, a teraz wraca jako Prima Donna, przynosząc ze sobą całe życie doświadczeń, zrozumienia i głębokiej więzi z tym niezwykłym światem.
Dzięki legendarnej muzyce – od „The Music of the Night”, przez „The Phantom of the Opera”, aż po „Masquerade” – to arcydzieło wciąż udowadnia, dlaczego teatr na żywo ma moc przenoszenia nas do całkowicie magicznego miejsca.
Czterdzieści lat później muzyka nadal rozbrzmiewa, żyrandol nadal spada, a Upiór nadal czeka pod Operą Paryską.
Widziałam niedawną wersję z West Endu i miałam wrażenie, że ta rola potrzebuje bardziej wyrazistego Upiora, czyli Erika. Mam nadzieję, że teraz właśnie tak będzie.
Kilka ciekawostek o Upiorze w operze:
To najdłużej grany spektakl w historii Broadwayu. Produkcja broadwayowska miała premierę w 1988 roku, a w 2012 roku jako pierwsza osiągnęła 10 000 przedstawień. Zeszła z afisza w 2023 roku po ponad 35 latach i niemal 14 000 spektakli.
Oryginalna londyńska produkcja miała premierę w 1986 roku. W ówczesnym Her Majesty’s Theatre, znanym dziś jako His Majesty’s Theatre, stała się jedną z najważniejszych produkcji definiujących West End.
Słynny żyrandol był niemal osobną postacią. Jego spektakularny upadek należy do najbardziej kultowych momentów teatru musicalowego i został zaprojektowany tak, aby wywołać prawdziwy teatralny szok.
Pierwsi wykonawcy ról Upiora i Christine stali się legendami. Michael Crawford stworzył rolę Upiora w oryginalnej produkcji na West Endzie, a Sarah Brightman była pierwszą odtwórczynią Christine. Ich występy pomogły ukształtować tożsamość musicalu.
Musical powstał na podstawie francuskiej powieści. Inspiracją był Upiór w operze Gastona Leroux, opublikowany po raz pierwszy w 1910 roku.
Maska stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli teatralnych na świecie. Półmaska reprezentuje ukrytą tożsamość Upiora i sama stała się natychmiast rozpoznawalnym symbolem teatru musicalowego.
„The Music of the Night” mogła przybrać inną formę niż ta, którą znamy dzisiaj. Andrew Lloyd Webber i jego współpracownicy przez dłuższy czas rozwijali i udoskonalali muzykę, a kilka pomysłów muzycznych ewoluowało, zanim ostateczna wersja trafiła na scenę.
Słynna gotycka atmosfera spektaklu została starannie zaprojektowana. Produkcja łączy tradycje operowe, romantyczny dramat, elementy musicalowe inspirowane rockiem oraz rozbudowane wizualne opowiadanie historii.
Tytułowa piosenka ukazała się jeszcze przed premierą musicalu. W ramach promocji przygotowywanej inscenizacji 3 stycznia 1986 roku wydano singiel „The Phantom of the Opera” w wykonaniu Sarah Brightman i rockowego wokalisty Steve’a Harleya. Oryginalne nagranie londyńskiej obsady z Michaelem Crawfordem i Sarah Brightman ukazało się dopiero 9 lutego 1987 roku.
Spektakl był wystawiany na całym świecie. Produkcje powstały w dziesiątkach krajów i języków, dzięki czemu musical stał się jednym z najbardziej udanych na świecie dzieł tego gatunku.
Galeria zdj??